Idziemy w lakier (cz.6)
Po świętach i w nowy rok wchodzimy w decydującą fazę…
Znajdowane są ostatnie miejsca korozji w podłodze.





Tylko po to aby zaraz ich nie było… (no nie takie zaraz)




No i wchodzimy w lakier w bagażniku.



A po wyschnięciu wleciały maty wygłuszające w oryginalnych miejscach.



ciąg dalszy nastąpi…
Normalnie nie roznosi na myśl, że zaraz znów SAABina będzie ze mną.
